image
Kursy i Szkoła Tarota Zapraszam na kurs i warsztaty wróżbiarskie, Warszawa, 7 - 10. 12. 2017 r. Podczas kursu nauczymy się wróżebnych, astrologicznych i ezoteryczych znaczń wszystkich kart tarota i poznamy szereg rozkładów wróżbiarskich dotycząych spraw życia codziennego, biznesu, zdrowia itp.
 
Czytaj więcej...
image
Jan Witold Suliga - Tarot Historia tarota nie ma kresu, nie bez racji bowiem powiadał Eliphas Levi, że ten, kto się z nim wiąże, bierze na siebie jarzmo łańcucha duchowych wtajemniczeń, które rozpoczynają się od Henocha i Hermesa Trismegistosa, lecz nie kończą nigdzie... Czytaj więcej...
* *
image image

Dziady - święto pogańskie

dziady_czesc_iv_-_rys-_czeslawa_jankowskiegoW tradycji ludowej wierzono, że przesilenie np. jesienne, gdy zamiera przyroda, to czas, gdy dusze naszych zmarłych powracają do swoich domostw. Dlatego też w okresie przypadającym na przełom października i listopada kultywowano zwyczaj zwany Dziadami.

Jak wyjaśniła Elżbieta Dudek-Młynarska z Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie już sama nazwa tego święta dowodzi, że wierzono, iż w tym czasie powracają do świata żywych nasi przodkowie, czyli dziadowie. - W tradycji ludowej każde przesilenie w naturze, nie tylko jesienne, ale i wiosenne to czas siłowania się dwóch mocy: jasności i ciemności. Wierzono, że właśnie w tym czasie granica między światem żywych i zmarłych jest nikła, a dusze przodków przychodzą do swoich domów - wyjaśniła etnografka.

W związku z tym w czasie Dziadów w XVI-XVII wieku np. zapalano światło, aby ogrzać powracające na ziemię dusze. Zwyczaj ten przetrwał do czasów współczesnych, gdy na grobach bliskich zapalamy znicze.

Urządzano też uczty cmentarne na grobach zmarłych, na których żyjący jedzeniem dzielili się z duszami. Zostawiano na mogiłach niewielkie ilości miodu, kaszy, chleba, czy maku, aby dusze miały się czym posilić. Wśród Łemków była to także kutia, współcześnie kojarzona z dziady_micwigilią Bożego Narodzenia.

- Tego typu obrzędy zaduszne służyły wypełnianiu swoistych obowiązków żywych wobec zmarłych. Zapewniano sobie nimi przychylność i opiekę przodków. Dziady jako obrzęd nie polegały jedynie na wspominaniu zmarłych czy modlitwach za nich, ale było to "obcowanie żywych z umarłymi" - zaznaczyła Dudek-Młynarska.

Na zmarłych przodków czekano również w domach. W wielu miejscowościach otwierano okna i drzwi, aby dusze mogły swobodnie wejść i uczestniczyć w przygotowanej dla nich wieczerzy. Aby jednak nie zakłócić spokoju duszy, nie wolno było wykonywać wielu czynności, np. kisić kapusty czy wylewać wody, a gdy spadła łyżka, nie wolno jej było podnieść. Zakazane było też np. uderzenie pięścią w stół, aby nie wystraszyć biesiadujących przy nim dusz, a wszelkie rozmowy mogły dotyczyć tylko zmarłych przodków.

W okolicach Mielca wierzono, że jeżeli przyśni się zmarły, to znak, że potrzebuje on pomocy żyjących; należy się za niego pomodlić i złożyć ofiarę wypominkową. Dziadami nazywano też wędrownych żebraków. Według wierzeń ludowych byli oni łącznikami świata żywych ze światem zmarłych m.in. przez brak stałego miejsca zamieszkania. W niektórych rejonach wierzono, że duchy są widziani tylko przez psy i żebraków. Dlatego też np. w okolicach Grodziska bogaci gospodarze urządzali dla wędrownych żebraków "dziadowskie bale", na które zapraszano biedaków, aby najedli i napili się do syta. Natomiast ci w zamian mieli modlić się za dusze zmarłych przodków gospodarzy. Żebrzącym przy cmentarzach dziadom jeszcze na początku XX w. w zamian za modlitwę za zmarłych dawano chlebki, czy jedzenie, które później zastąpiono datkami pieniężnymi.

Wierzenia w przybywanie z zaświatów dusz zmarłych i związane z tym zwyczaje praktykowane były również w niektórych kościołach katolickich. Wierząc, że w Dziady powrócą dusze zmarłych księży, w kościele zostawiano trumnę, mszał i stułę; sądzono, że zmarły duchowny odprawi o północy mszę dla dusz czyśćcowych nieżyjących parafian, a dusze innych zmarłych będą się modlić. Nie wolno było zatem wtedy wchodzić żywym do kościoła.

Z tym wierzeniem związana jest opowieść z okolic Hyżnego, mówiąca o dziewczynie, która chciała zobaczyć swoją zmarłą matkę. Dlatego w nocy z 31 października na 1 listopada odwiedziła kościół. Miała wtedy usłyszeć głosy, które wykrzykiwały, że śmierdzi żywą duszą.

Etnografka zaznaczyła, że Dziadami nazywano tylko dusze przodków zmarłych śmiercią naturalną. Natomiast obawiano się tych, którzy zmarli tragicznie lub w wyniku próby samobójczej, ponieważ ich dusze nie zaznały spokoju wiecznego. Skazani byli oni na wieczne błąkanie się po ziemi jako demony. Ciała tych zmarłych chowano zazwyczaj w miejscu, w którym straciły życie, a ich groby nazywano krudami. Zwyczaj nakazywał, aby przechodzący obok takiej mogiły rzucił na nią zieloną gałąź. Gdy uzbierał się stos, podpalano go. Wierzono, że pomoże to duszom w odpokutowaniu win popełnionych za życia.(PAP)

Źródło

O mnie i o tym czym się zajmuję

jws333

Nazywam się Jan Witold Suliga. Z wykształcenia jestem antropologiem kultury, doktorantem Ranchi University w Indiach, z zawodu - wróżbitą, terapeutą i nauczycielem. Moją największą pasją są tarot i kabała, którymi zajmuję się od ponad ćwierćwiecza. Równie długo wróżę tarotem, gdyż jest on doskonałym narzędziem umożliwiającym dokonanie wglądu w duszę i przyszłość człowieka. Moja książka „Tarot. Karty, które wróżą” była pierwszą, oficjalnie wydaną w Polsce publikacją na temat tarota. Jestem autorem wielu innych książek i publikacji poświęconych tarotowi, kabale, angelologii, wierzeniom Słowian, ezoterycznym tradycjom Europy itp. Będąc z powołania nauczycielem lubię dzielić się swoją wiedzą i duchowymi doświadczeniami. Dlatego założyłem Kabalistyczną Szkołę Tarota, prowadzę kursy i lekcje indywidualne dotyczące metod i technik wróżenia tarotem, symboliki tarota, duchowego bhp, mistycznej kabały i innych zagadnień. Jestem również terapeutą, specjalizującym się w terapii uzależnień duchowych, DDA, DDD, zaś opracowana przeze mnie terapia Mandala Duszy stanowi kwintesencję mych duchowych i życiowych doświadczeń. 

Doradztwo

TAROT.25

Karty tarota - konsultacje

Radłowska 6, Warszawa

link   

Zapraszam :)

Kabalistyczna Szkoła Tarota